W tej publikacji:
- zdjęcia z trybun i parkietu,
- skrót meczu,
- wypowiedzi trenerów.
Przedostatni domowy mecz Wrocławian w Eurocupie był gratką dla kibiców: gospodarze powyżej 50 procent z gry, goście w okolicach 45 procent. Wpadały ważne rzuty pod presją w końcówkach. Były stracone świetne okazje na zamknięcie meczu wcześniej. Dwie dogrywki. Obie drużyny powyżej stu punktów.
Po 50. minutach wyrównanej koszykówki z parkietu w lepszych nastrojach zeszli zawodnicy z Grecji. Aris wygrał po raz 9. i przedłużył nadzieje na awans do play-offów.
Zwycięstwo po dwóch dogrywkach zawsze smakuje szczególnie. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni, zwłaszcza, że to był trudny sprawdzian, w którym popełniliśmy sporo błędów. W ataku traciliśmy piłkę, przez co pozwoliliśmy im poczuć się dobrze. W obronie zostawialiśmy ich na wolnych pozycjach. Przyglądaliśmy się, co robią, zamiast zmuszać ich do niewygodnych dla nich akcji.Igor Milicić, trener Arisu i selekcjoner kadry Polski
Trener Ainars Bagatskis także widział, że goście pozwalają Śląskowi na wiele: — Bronili w taki sposób, że z łatwością znajdowaliśmy wolne pozycje do rzutów, mimo to nie wykorzystywaliśmy swoich szans. Owszem, trafiliśmy kilka pierwszych trójek i na koniec mamy 107 punktów, ale powinniśmy byli zdobyć ich więcej.
W obronie chcemy być mądrzejści, do czego zaprowadzi nas ciężka praca. Trzeba pamiętać, że obrona każdy swego zaczyna się już na obwodzie. Musimy pamiętać, z kim rywalizujemy. Potrafimy przecież grać, nie potrafimy wygrywać.Ainars Bagatskis
- Noah Kirkwood: 24 punkty (3/4 za trzy), 7 asyst i 3 przechwyty.
- Błażej Czerniewicz: 17 punktów (5/6 za trzy).
- Kadre Gray: 15 punktów i 7 asyst.
- Zbiórki: 49 – 37 dla Arisu.
Został jeden domowy mecz w Eurocupie
Porażka z Arisem była 11. w tym sezonie w europejskich rozgrywkach. I choć Śląsk wygrał w nich jak do tej pory 4 mecze, najwięcej w historii występów w Eurocupie, trwającej kampanii do udanej nie zaliczy. Z bilansem 4-11 zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli grupy A i nie ma szans na awans do rundy pucharowej.
Do końca sezonu zasadniczego pozostały trzy spotkania:
- 28 stycznia w Hamburgu,
- 3 lutego w Stambule,
- 10 lutego we Wrocławiu z Olimpią Lublana (Hala Stulecia, godz. 18:00).
W sobotę 24 stycznia hit kolejki z Treflem Sopot
O niebo lepiej wygląda bilans Trójkolorowych w polskiej ekstraklasie. Na krajowym podwórku Śląsk jest liderem z dorobkiem 12 wygranych i 4 przegranych. W zbliżającym się hicie 17. kolejki zmierzy się we Wrocławiu z Treflem Sopot, który z bilansem 11-5 zajmuje 3. miejsce w tabeli:
- sobota 24 stycznia o godzinie 17:30,
- Hala Orbita,
- bilety są do kupienia tutaj,
- transmisja w Polsacie Sport 2.